sobota, 10 września 2016

"Życie jak w bajce" - Tini Stoessel dla magazynu Billboard.


W dzisiejszym poście znajdziecie pierwsze, polskie spolszczenie wywiadu Tini Stoessel dla magazynu Billboard ! Martina o ludzkości, co dzieje się za kulisami, swoich fanach, planach na przyszłość i wiele więcej. Zapraszam do dalszego czytania, mam nadzieję, że będziecie zadowoleni :)



Argentyńska księżniczka pop, pozostawia Violettę i staje się światową artystką. Nie buntuje się, tak jak Miley Cyrus, ale koncentruje się na wartościach rodzinnych, nieugaszoną pracą, która pozostaje za kulisami, jednocześnie przyciągając tłumy fanów. "Czuję, że różnię się od większości dziewcząt w moim wieku."

Dziennikarz: Santiago Torres
Fotograf: Facundo Gaisler i Diego Fiorafanti

Zawsze wiedziała, że będzie gwiazdą. Od dzieciństwa, bawiła się podpisując autografy i stopniowo przeniosła się do świata show-biznesu. Systematyczne wizyty zajęć gry na fortepianie, tańca, teatru czy zajęcia śpiewu spowodowały, że osiągnęła to, co ma teraz. W rękach jejo ojca, znanego producenta, Alejandro Stoessel, on zawsze robił solidne kroki w tym sprawach. Jej pierwszy debiut był wtedy kiedy miała prawie 10 lat, z niewielką rolą w dziecięcym filmu "Brzydkie kaczątko". Jednak jego zdolność śpiewu ostatecznie ustaliła jej drogę. "Lubię pracę aktora, ale czuję to inaczej. Zaśpiewaj - to jest moje. Są to różne światła ", potwierdza. Pięć lat temu, jej występ z pieśnią Disneya, 'Tu Resplandor "- hiszpańską wersją" The Glow' albumu Disney Princess: Fairy Tale - przekonał firmę, aby dać jej główną rolę w nowej światowej produkcji: Violetta. Czas mijał, a serial Disney Channel odniósł sukces na całym świecie, nawet w miejscach takich jak Afryka, Bliski Wschód i Europa. To był pierwszy raz, kiedy oglądalność projektu z Ameryki Łacińskiej była większa niż oczekiwano. Tymczasem rzeczywistość i fikcja miesza się w życiu Martiny, który grała dziewczynę, która otworzyła swoją pasję do muzyki w rodzaju współczesnej baśni. Historia została przeniesiona z małego ekranu do przepełnionych stadionów w dwóch częściach, bilety, które wszystkie zostały wykupione w takich krajach jak Francja, Niemcy, Węgry, Hiszpania, Polska, przebijając nawet takich artystów jak Rihanna, Metallica, Radiohead, AC / DC. Sam Daniel Greenbank w ostatniej rundzie potwierdził, że "ten projekt nie był przytłaczający", sprzedał ponad 1,2 miliona biletów. Co się takiego stało - nikt dokładnie nie wie. "Nie jedna osoba śpiewa w języku hiszpańskim, ale nikt jeszcze nie osiągnął takiego wyniku", Mercedes Sosa z Charlie Garcia. Teraz idzie jak burza, chociaż ma dopiero 19 lat. «Tini», jej pierwszy solowy album, w którym utwory są pół w języku hiszpańskim, a połowa w perfekcyjnym angielskim, jest to prezentacja, która będzie trwać dalej. Nawet film "Tini: Nowe życie Violetty" pod reżyserią Pablo Huano Buscarini jest powiązany z albumem. "Jestem w okresie przejściowym. Ostatnie pięć lat mojego życia, kiedy grałem Violetty, dla wielu ludzi wciąż jestem Violettą. Dzięki niej mam solowy album, a także możliwość bycia z najlepszymi. Jednocześnie, muszę uspokoić uczucia, tak aby ludzie mogli poznać moją muzykę. " Prawda jest taka, że ​​przyniosła takie duże nadzieje, że jej wytwórnia płytowa Hollywood Records, wyda ją w ręce najbardziej znanych i cennych dla producentów Stanów Zjednoczonych (Marcus Lomax, Stephen Jones, Lindy Robbins i inne). Osiągnęła trudne nowe wyzwanie : podbić światowy rynek muzyki pop.


- Kto wybierał piosenki?

Producent i kierownik wytwórni Hollywood Records pokazał mi zalecane piosenki, a ja z kolei, wybrał to, co chciałam. Wiele z nich zostało wyeliminowane, gdzieś 30. Poprosiłam go, aby nie zdradzał autorów danych piosenek, ponieważ chciałam wybrać piosenki, niezależnie od tego, kto je napisał. Chciałam zakochać się w tej piosence. Wiem, że niektórzy autorzy pracowali z Seleną Gomez, Justin'em Bieber'em, Rihanną, Miley Cyrus, Kanye West i Maroon 5. To niewiarygodne, że mam możliwość pracować z najlepszymi. Ponadto, mogłam zmienić gdzieniegdzie tekst oraz coś innego. Dali mi ogromną wolność. Kiedy było coś, co mi się nie podobało lub czułam się nie komfortowo, dokonywaliśmy poprawek. I zdecydowałam, w jakim kierunku chcę iść z piosenkami. Niektóre słowa nie powinny być w piosence, takie jak "sex" i dyskutowaliśmy o rozwiązaniu tego problemu. Myślę, że następny album będzie bardziej częścią mnie. Więcej, że jest we mnie. Bliżej mnie. Chcę pokazać swoje odkrycie, które będziecie stopniowo poznawać. 


- Widzisz siebie jako tekściarkę?

Cóż, oczywiście, nie jestem Amy Winehouse, ale mam swoje autorstwa i pragnienie, aby nagrać album z wszystkimi moimi piosenek. Z Pancho - gitarzystą i moim muzycznym towarzyszem - w domu, nagraliśmy wiele rzeczy, możemy siedzieć godzinami i łączyć coś z każdą opcją. Jest to czas, który najbardziej lubię, wtedy nagrywam mój głos i działamy na każdym instrumencie. Lubię słuchać wynik końcowy. Doceniam każdy szczegół, każdy dźwięk. Kilka pomysłów narzuca się w czasie korzystania z telefonu. Chciałabym zbudować studio w moim domu. Musimy się zmobilizować i iść krok po kroku. 


- A jako producent?

W sumie to ja żyję jako producent. Chciałabym, aby dostosować choreografię, spędzam dużo czasu przed lustrem, dostosowując swój ruch do przedstawienia go na występie. Więc jestem w każdej dziedzinie. Lubię te procesy, aż pójdziemy do ostatecznego punktu. I cieszę się wieloma procesami tworzenia pokazu. Tworzenie muzyki i przygotowywanie do własnego show. Pracuję z najlepszymi reżyserami, takimi jak Ariel de Maestro, ale wszystkie decyzje muszą przejść przeze mnie. Trasa, która rozpocznie się niebawem, będzie wykonywana w domu, i to mnie fascynuje. W Violetcie wszystko odbywało się spontanicznie, nie mogłam  nad tym kontrolować. Zaproponowałam kilka pomysłów producentom, próbowaliśmy je, a następnie powiedzieli mi, że miałam rację. Bardziej się do nich zbliżyłam i powiedziałam: "Widzicie?". Tak więc, czasami proszą mnie o ideę. A teraz wyobraź sobie, jestem w zupełnej wolności i mogę stworzyć swój własny pomysł, mam swobodę wyboru liczby tancerzy, fryzury, makijażu, kostiumów, choreografii ... Kocham to!


- Jakiej muzyki słuchasz?

Jestem nowa, ale lubię wszystkie rodzaje muzyki. Mogę przejść ze flamenco India Martinez na reggae bez problemów. Wiele zależy od nastroju i chwili, którą doświadczam. Jeśli jestem z przyjaciółmi, nie będziemy słuchać ballad, ale raczej "cachengue" (wyd. - Coś w rodzaju narodowych pieśni ludowych), czy muzyki elektronicznej. Jeśli jestem w swoim pokoju i uporządkowuje ubrania, słucham Alejandro Sanza. Pop, cumbia, albo co mi się podoba. Wiem wszystko. Jeśli jestem na imprezie lub urodzinach, może to być Jay Balvin i wszystko w tym stylu. Jeśli mówimy o Mozarcie, Michaelu Jacksonie czy The Beatles, to jest oczywiste, że są na innym poziomie, są różni. A muzyka, która nazywa się "komercyjna" może być dobra. Nie osądzam nikogo. Dla mnie muzyka to muzyka.


- Jak znosisz krytyki mówiące o tym, że jesteś kolejnym "produktem"? 

Jest to branża, która nie jest taka łatwa. Mój tata pracował w tej branży od wielu lat. Na początku miałam problemy z faktem, że jestem córką producenta, który jest bogatym człowiekiem. To mnie zawsze smuci i czuję się niepewnie, aż zdaję sobie sprawę, że poza krytykami - są ludzie, którzy mają wybór. Chciałam tylko robić to, co sprawia, że ​​jestem szczęśliwa. Chcę zostać osobą, która ma coś w środku, a nie pogarszać się. Kiedy stoisz na scenie i widzisz dzieci, które płaczą ze wzruszenia, z matkami, lub widzisz ludzi, którzy przybyli na spotkanie z tobą zza zagranicy, cały smutek, lęk i frustracja ucieka. Kiedy byłam jeszcze młodsza, byłam bardzo zdenerwowana tymi rzeczami, ale z czasem stałam się coraz silniejsza. Teraz jestem spokojniejsza. Urodziłam się z muzyką we mnie i chcę mieć swój własny styl. Widziałam muzyków, którzy studiowali grając na instrumentach muzycznych przez całe życie, a kiedy mają do czynienia z muzyką pop, zdają sobie sprawę, że istnieją tylko trzy akordy. Ale kiedy znajdziesz sposób, aby uzyskać te trzy akordy, zaczynasz czuć, że możesz robić, co chcesz, zdajesz sobie sprawę, że masz inną magię. Ta prostota wydaje mi się niesamowita.


- Jaki moment w twoim życiu było najbardziej ekscytujący?

"Zjednoczenie Tinistas". Nigdy tego nie zapomnę. W Argentynie, nigdy nie było czegoś takiego. Ponadto, nie było to związane z Violettą, to Tinistas (śmiech). Było 300 tysięcy osób! Poprosiłem tatę zorganizowanie podziękowania dla wszystkich fanów w Planetarium, coś podobnego studium Gablota, gdzie śpiewałam dwie lub trzy piosenki na krześle. Powiedziałam, że nie przyjdzie więcej niż 1000 osób. Violetta nie była znana w tym czasie. Wszystko skończyło się w trakcie budowy tej wielkiej sceny, więc pokaz pomiędzy Pancho, moim tatą i mną. Nie spaliśmy przez prawie dwa tygodnie. To była niesamowita chwila. Nie wiedzieliśmy, że wszystko będzie tak jak było. Nie myśl, że to wszystko jest tylko ze względu na mnie. Oczywiście, programy infantylne i młodzieży produkowali ten rodzaj fanatyzmu, bo zawsze mówili o miłości, przyjaźni i piosenkach.


- Ważne jest dla ciebie uznanie? 

Co się stało z Violettą, dało mi miejsce w świecie sztuki. Kiedy coś mówię, mówię, to co czuję, ponieważ fani mnie słuchają. Chciałabym coś zrobić. Jestem liderem zespołu z moim imieniem i twarzą. Z szacunkiem i pokorą, lider w najlepszym znaczeniu tego słowa. Dla mnie to dużo pracy, dużo czasu i wysiłku, bez snu, spędziłam, aby zrobić coś dobrego. Czasami czuję się zmęczona, ale nie zwracam na to uwagi. Jeśli chcę być kobietą biznesu, muszę kontrolować wiele rzeczy. Słyszałam kiedyś, że Beyonce powiedziała coś takiego i nagrała sama. Ta kobieta jest spektakularna. Pokonuje każdą przeszkodę. Uwielbiam ją. Nagroda, którą otrzymała za uznanie pracy w zespole. Gdy wygraliśmy niektóre nagrody, nie sądzę, że jest to tylko moja zasługa. Ktoś może być twarzą projektu, ale tak naprawdę każdy ma swój wkład. 


- Nie jesteś już dziewczynką, jak twój kobiecy impuls?

Jestem dziwna na swój sposób. Nie lubię nocnych imprez i nocnych klubów. Jestem przeciwieństwem tego, co ludzie myślą. Mój przyjaciel powiedział mi: "Jesteś jak staruszka". Gdy kłócą się ze swoimi chłopakami czy mają jakieś problemy - nazywają mnie. Nie wiem, czy będę mieć krytyczny etap kobiety, która ma wiele do zaśpiewania. Nie chcę tego. Bardzo miło, gdy matki fanów mówią do mnie: "Co za przyjemność zostawić swoje dzieci przed telewizorem, kiedy słuchają tego, co mówisz, czy przy oglądaniu klipów wideo" Mam jaśniejszy komunikat. Nie podoba mi się pokazywanie zbyt dużo. Ale, oczywiście, lubię troszkę ciałka lub jakieś seksowne ubrania i w pewnym momencie kładę się na scenie, robiąc show u Susany, i tutaj. Tak, jestem kobietą! (Śmiech)


Niewątpliwie, jej charyzma jest wciąż generowana. Tini jest uprzejma, ale rozproszona. Przede wszystkim jest romantyczna. Zaczęła związek z miłością od pierwszego wejrzenia, z hiszpańskim modelem Pepe Barroso Silva, którego poznała podczas nagrywania videoclipu, Great Escape. Jednak nie wszystko wydaje się być kolorowe. Ich romans na odległość i wyczerpujące harmonogramy. To wszystko zasmuca, mimo to ich aktywność widać chociażby na instagramie. "I włączam telewizor i widzę, jak źle się dzieje. Uważam siebie za odpowiedzialną, powinnam się tym zająć. Wiem, że ktoś chce słuchać lub czytać to, co mówię", rozmyśla.


- Czy czujesz się odpowiedzialna za to, co przekazujesz innym?

Czuję, że każdy w pewnym momencie, próbuje znaleźć odpowiedź. Nie lubię mówić o tym, czego nie wiem. Trzeba robić to, co mówi twoje serce. Dbam o kilku ważnych rzeczach. Czuję, że różnię się od większości dziewcząt w moim wieku. Nie podoba mi się to, że dziewczyna spotyka się od razu z trzema mężczyznami. Jestem smutna, kiedy wiedzę tych wszystkich młodych ludzi. Dzisiaj ludzie widzą pewne rzeczy normalne, nie sądzę. Jest oczywiste, że chcę się ożenić, a kiedy to już się stanie, chciałabym zostać mamą i założyć rodzinę. Moi przyjaciele mówią, że nie mogą myśleć o tym teraz. Jestem starej ery. Im bardziej konserwatywna, tym bardziej chcę. W domu z moim bratem Francisco (21), nigdy nie słyszeliśmy kłótni. Moi rodzice znają się odkąd mieli 16 lat, może to z tego powodu. Myślę, że będzie tak zawsze. Piosenka «Lo Que Tu Alma Escribe» mówi o tym. Ona opowiada prawdziwą historię o miłości, tak jak poprzednio, rozmawiali twarzą w twarz, jak Romeo i Julia. Jestem tak bardzo we wszystkim zakochana. Moje serce często dyktuje mi to, co większość świata robi przeciwnie. 


Tini wie, że każdy ją obserwuje. Tymczasem nadal będzie zmieniać świat, możliwe, że uda jej się przekształcić go w bajkę z książętami, księżniczkami, a także - oczywiście - z szczęśliwym zakończeniem.

ZAKAZ PRZYWŁASZCZANIA ORAZ KOPIOWANIA!
*jeżeli chcecie udostępnić wywiad, jest to jak najbardziej możliwe - warunek jest jeden: należy podać link do tego postu*

Co myślicie o wywiadzie?  Podobają wam się piosenki Tini? Jak myślicie, jak dalej potoczy się kariera Martiny? Czekamy na wasze komentarze:) 

P.S. Nie zapomnijcie także zaobserwować naszego bloga ! 


1 komentarz:

  1. Proszę podasz link do hiszpańskiej wersji wywiadu. To bardzo ważne

    OdpowiedzUsuń

NIE ZAPOMNIJ!

NIE ZAPOMNIJ!