piątek, 14 października 2016

"Zachwyca mnie Polska, uwielbiam tutaj przyjeżdżać." - Tini Stoessel w PnŚ !


„Tini” to przydomek, którym miliony fanów na całym świecie obdarzyły Martinę Stoessel, młodą wokalistkę pochodzącą z Argentyny. Tini zyskała na znaczeniu, dzięki głównej roli w telenoweli dla nastolatek pt. Violetta, która cieszy się globalną popularnością. Serial ma obecnie więcej niż 1,4 biliona odsłon, sprzedano do niego ponad 3 miliony ścieżek dźwiękowych, więcej niż 7 milionów książek oraz 4 miliony dzienników, do serialu stworzono dubbing w osiemnastu językach. Artystka wystąpiła także na naszej scenie. Za co fani kochają Tini? - przedstawiają dziennikarze polskiego, porannego programu Pytanie na Śniadanie. W rozwinięciu posta znajdziecie relację z programu. Zapraszamy do ciekawej lektury !


Pod studiem nie zabrakło fanów Martiny. Dziewczyna udzieliła nawet ciekawego wywiadu. Jak dla mnie, nawet lepszego niż w Dzień Dobry TVN. Poniżej możecie przeczytać jego zawartość.

Łukasz Nowicki : Z ogromną przyjemnością zerknę na scenariusz, bo to są liczby zbyt wielkie i nie jestem w stanie ich zapamiętać. Ma obecnie więcej niż 1,4 biliona (jeżeli istnieje taka liczba) odsłon, sprzedano ponad 3 mln ścieżek dźwiękowych, 7 mln książek oraz 4 mln dzienników, do serialu stworzono dubbing w osiemnastu językach. Zadziwiające !

Aleksandra Rosiak : Martina Stoessel jest z nami. Dzień dobry, witamy cię bardzo serdecznie. No i pierwsze pytanie oczywiście jest takie jak wrażenia z wizyty w Polsce, bo masz tutaj rzesze fanów. 

To niesamowite w jaki sposób powitali mnie fani. Nie spodziewałam się tego po nich, nie spodziewałam się takiego powitania. To, co dzieje się z Violettą to jest szaleństwo dla nas wszystkich, stworzyliśmy show, które zgromadziło 30 tysięcy ludzi w pierwszym koncercie. Za pierwszym razem kiedy tutaj przyjechaliśmy, wszyscy śpiewali po hiszpańsku i wszyscy prosili o autografy, mówili po hiszpańsku, dawali mi prezenty i prosili o autografy, zdjęcia. Zachwyca mnie Polska, uwielbiam tutaj przyjeżdżać.


Łukasz Nowicki : Nauczyli się hiszpańskiego dla ciebie. 

Tak, oczywiście. To jest to, co oni mi powiedzieli. Przychodzą ludzie, którzy mówią mi, że od 7 miesięcy uczą się hiszpańskiego i ja nie mogę w to uwierzyć, że naprawdę mówią po hiszpańsku świetnie ! A ja próbuję mówić po angielsku, to jest język, który wszyscy trochę rozumieją, ale oni świetnie rozmawiają po hiszpańsku ! 

Aleksandra Rosiak : Jak ma się przyjęcie w Polsce niż w innych krajach? Czy my jesteśmy bardziej serdeczni, gościnni?

Łukasz Nowicki: Szczerze !

Emm..Gdy spotykamy się z fanami, którzy krzyczą i śpiewają po hiszpańsku i mam wrażenie, że znam ich od zawsze i bardzo uczę się z takich wizyt w Polsce. Gdy jestem w Ameryce Łacińskiej to jest dla mnie naturalne, że wszyscy mówią i śpiewają po hiszpańsku, a tutaj w Polsce to jest zaskoczenie i to jak ciepli są fani, których tu spotykam.


Łukasz Nowicki : Właściwie w Brazylii, śpiewali po portugalsku. Ale poczekaj, ważna rzecz. Powiedz czy..Szczerze. Czy nie męczy cię ta sława? Przyjeżdżasz tutaj, wszędzie czekają na ciebie ludzie, tłumy dookoła, a wpaść sobie tu cichutko, pójść w góry, popływać na jeziorze w łódce. Nie chciałabyś tak normalnie?

Niee. Tak naprawdę bardzo cieszy mnie miłość publiczności i ludzi. W tej chwili, kiedy zaczynam nową ścieżkę w swoim karierze, jestem jeszcze bardziej zaskoczona, bo wtedy gdy nadal jestem częścią programu telewizyjnego to wszyscy jesteśmy do tego przyzwyczajeni, ale w tej chwili, przy projekcie solowym, czuję, że ludzie mnie samą, jaką jedyną mnie, odbierają mnie w bardzo emocjonalny sposób. Ja odczuwam, że to jest naprawdę dla mnie, to jest dla mnie niesamowite, że ludzie w ten sposób mnie odbierają. 


Aleksandra Rosiak : Ale też na pewno masz świadomość, że to jest wielka odpowiedzialność, taka skala sławy, taka popularność, która przykłada się na jakieś oczekiwania tych młodych dzieci, tych dzieci i młodych dziewczynek, które chcą cię naśladować, chcą się na tobie wzorować, zdajesz sobie na pewno z tego sprawę. To jest pewien rodzaj ciężaru. 

Jasne ! Przepraszam, słuchałam tłumaczenia. Tak, ja wiem, że to jest ogromna odpowiedzialność, bo w tej chwili, zarówno śpiewając jak i grając, wiem, że odbiera moje przesłanie bardzo wiele osób i bardzo wiele młodych dzieci, małych dzieci, a także ich rodzice. W związku z tym to jest ogromna odpowiedzialność w pracy, którą wykonuję, nie tylko na ludzi, ale także na moje własne odczucia, moja moralność i serce. I z czasem wiem, że to także wpływa na moje własne życie, to co ja robię teraz. I zawsze byłam dziewczyną, która sądziła, że gdy będę miała okazję wydać swoją płytę i mieć mikrofon, który pozwoli mi przekazywać informacje ludziom, to będzie chciała to robić i cały czas pozostaje to w mojej świadomości. Uważam, że to coś pięknego, gdy podchodzą do mnie rodzice i mówią mi, że czują się bezpiecznie i miło im, gdy widzą, że mogą powierzyć swoje dziecko żeby oglądało telewizję i wiedzą, że to będzie dobre przesłanie, to co wychodzi ode mnie. I oczywiście wiem, że to jest ogromna odpowiedzialność i to jest dla mnie bardzo miłe. 


Łukasz Nowicki : Mówisz o dzieciach, o rodzicach, ale zdobywasz teraz nowych fanów, nowy etap w twoim życiu zawodowym. Nie masz żadnych obaw? Tutaj miałaś wszystko ułożone. Serial, absolutnie wszystko jasne, teraz napiera absolutnie wielkiego pędu twoja kariera wokalna. Będziesz teraz stawiała bardziej na śpiewanie niż na aktorstwo? 

W tej chwili jestem skoncentrowana na muzyce. Muszę na to poświęcić bardzo dużo czasu, muszę przygotować trasę, podróżować po całym świecie, są próby..I to zabiera bardzo dużo czasu, ale nie chcę pozostawić gdzieś poza nawiasem karierę aktorską, ponieważ uwielbiam grać także.


Aleksandra Rusiak : To skoro pojawiła się już ta trasa, to my już możemy państwu powiedzieć, że w kwietniu Martina Stoessel będzie grała koncerty dla polskiej publiczności. Trzy koncerty, to będzie prawdopodobnie Kraków, Łódź i Sopot lub Gdańsk. Także, już Państwa zapraszamy, to jest wiadomość prawie, że z ostatniej chwili. 

Łukasz Nowicki : Muchas gracias !

Dziękuję Państwu i zapraszam Państwa na moje koncerty.

Łukasz Nowicki : Si, si, si ! No parare espanol ! No, no, no...

Aleksandra Rusiak : Dziękujemy bardzo.


Dziękuję. Kocham cię ! 

A.Rusiak i Ł.Nowicki : Oooo

Aleksandra Rusiak : Brawo !

Aleksandra Rusiak: To może do kamery, co?

Dziękuję, kocham cię i cześć !


Na sam koniec Martina zaśpiewała piosenkę Great Escape w wersji akustycznej. Za to pod tym linkiem, możecie obejrzeć krótki materiał z Tini z dzisiejszego wywiadu. Naprawdę polecam go obejrzeć, gdyż na sam koniec będziecie mogli usłyszeć, jak Martina słodko powiedziała trzy słowa po polsku. Powiedziała to naprawdę uroczo !



Podobał Wam się wywiad ? Co sądzicie o Martinie na koniec ? Podobało Wam się, jak powiedziała trzy słowa w naszym języku ? Wybieracie się na koncert ? Podzielcie się swoją opinią w komentarzach !

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

NIE ZAPOMNIJ!

NIE ZAPOMNIJ!